Odpowiedź na kłamliwy reportaż w TVP 2

23 marca o godzinie 21.45 na TVP 2 w Magazynie Ekspresu Reporterów ukazał się bardzo stronniczy materiał dotyczący leczenia raka w Chinach: http://www.tvp.pl/publicystyka/magazyny-reporterskie/magazyn-ekspresu-reporterow/wideo/chinski-cud/1497263

Jestem jedną z osób organizujących wyjazd Wioli Szczerby do Chin. Uważam ,że reportaż przygotowano tendencyjnie, a nie rzetelnie. Tak przedstawiono sprawy, aby uzyskać własny, zamierzony efekt, a nie żeby obiektywnie przedstawić rzeczywistość. Sugeruje się w tym reportażu, że Chińczycy są oszustami i naciągaczami. Oto cytat zamieszczony na stronie Magazynu Ekspresu Reporterów: “Chorzy na raka i ich rodziny, aby ratować życie, chwytają się dosłownie wszystkiego. Często trafiają na oszustów i naciągaczy. W Polsce coraz częściej organizowane są wyjazdy do lekarzy w Chinach”.

Szpital Tianjin

Może parę zdań na temat szpitala, o którym nie wspomniano ani razu w reportażu. Widocznie informacje o miejscu, do którego wyjeżdżają chorzy, są mało istotne dla dziennikarzy. Zapomnieli dodać, że jest to największy i najbardziej znany szpital onkologiczny w Chinach i ma nawet swoją nazwę, która również została pominięta w materiale.

Szpital Tianjin Cancer Hospital – został utworzony w 1861 roku jako London Christian Church Hospital (Londyński Szpital Kościoła Chrześcijańskiego). Po ustanowieniu Republiki Ludowej w 1950 roku został przemianowany na Tianjin Municipial People’s Hospital (Ludowy Szpital Municypalny w Tianjin). W 1972 roku szpital specjalizował się już w leczeniu nowotworów i miał wtedy 341 łóżek. W następstwie fuzji różnych oddziałów w 1977 i w 1987, szpital jeszcze raz przemianowano w 1996 na: Tianjin Medical University Cancer Institute and Hospital (Instytut i Szpital Onkologiczny Uniwersytetu Medycznego w Tianjin). Każdego dnia wykonuje się około 160 operacji, z czego około 60 to wyłącznie operacje raka piersi. W szpitalu znajduje się 1400 łóżek i leczy się tu wszystkie rodzaje nowotworów.

Frank Kamp – w materialne przedstawiony jest jako tajemniczy Pan Pośrednik, jest osobą, która oferuje swoją pomoc przede wszystkim w sprawach związanych z kontaktem z lekarzami. To on zorganizował Wioli aż 4 konsultacje przy których uczestniczyło grono onkologów. Każde badania, dokumenty przesłane do Franka, trafiają następnie do rąk lekarzy. Bez jego pomocy funkcjonowanie Polaka w Chinach i na terenie szpitala jest niemożliwe, wiąże się to przede wszystkim z ogromną bariera językową. Frank jest w stałym kontakcie z lekarzami, służy nam swoją pomocą 24 godziny na dobę. To dobry, uczciwy człowiek, nie narzucający się. Jest osobą, na która mogliśmy liczyć w każdej chwili.

Izabela Kalinowska – W obecnej chwili pacjentka Tianjin Center Hopspital. Oto co pisze na swoim blogu odnośnie kliniki, w której teraz przebywa, oraz reportażu, który ukazał się na TVP 2:

„Słyszałam o reportażu, który miał mi pomoc, a z tego, co się dowiedziałam, to tylko skompromitował Franka, lekarzy i klinikę w Chinach”

Całą wypowiedź Izy odnośnie kliniki można przeczytać na jej blogu : http://www.pomocdlamojejmamy.345.pl/izaklinika.html

To chorzy wywierają presje na chińskich lekarzach. W ludziach przekreślonych w Polsce rodzi się taka determinacja, że zadziwiają i siebie, i innych. Chorzy, którzy nie rokują nadziei na poprawę, w Polsce skazani są na samotne borykanie się z problemami i wegetację w oczekiwaniu na śmierć. Drażni mnie hipokryzja niektórych osób w białych fartuchach, którzy twierdzą, że chorzy na raka wyjeżdżający do Chin mają takie samo leczenie w Polsce i to refundowane przez NFZ, a oni niewdzięcznicy – a może naciągacze, dla kaprysu uparli się na wyjazd do Chin.

Jestem sarkastyczna, ale przepraszam, ręce opadają. Chorym na raka, w Polsce nierokującym poprawy, w rzeczywistości nie oferuje się nic, oprócz opieki paliatywnej. Oczywiście na odległość. Wszystkie badania, jakie musieliśmy zrobić (bo Chińczycy nie chcieli się zgodzić na przyjazd Wioli bez aktualnych badań), musieliśmy robić prywatnie. Kolejki do badań – nawet płatnych – szkoda gadać.

Kontakt z lekarzami

Opiszę przykładowo jeden z dni Wioli w kontaktach z lekarzami.

Jest to jeden z trudnych dni Wioli. Niesamowicie dokucza jej ból głowy. Ma przyśpieszone tętno i nierytmiczność pracy serca. Wymiotuje. Przecież nie pójdzie do lekarza, bo nie ma jak. Przez telefon lekarz się denerwuje, bo przeszkadzamy mu w jego normalnej pracy. Obiecuje, że jak skończy swoje obowiązki, to zajrzy. W tym czasie dzwonią lekarze z Chin. Chcą przeprowadzić wywiad z Wiolą. No niestety ona jest w złej formie, więc się pytają jakie ma usta -spierzchnięte, jaką skórę ma na stopach – suchą. Stwierdzenie: ona jest bardzo odwodniona – te wszystkie dolegliwości są z tym związane. Proszą o podłączenie kroplówki i nawodnienie jej. Oczywiście sąsiadka załatwiła u lekarza kroplówkę i siostrę, która ją podłączyła. Rzeczywiście – po godzinie Wiola była inną osobą. Nie cierpiącą, uśmiechniętą . Można? Można, tylko jak się chce. To nie jest wina lekarzy, że tak się zachowują. To coś nie tak z organizacją postępowania z tego typu chorymi…

Dostęp do pomocy w Polsce

Wiola ma co miesiąc wlewy na wzmocnienie kręgosłupa i czasami tak się zdarzy, że przy jednym transporcie do Szczecina ma jednocześnie naświetlania. Wlewy czasami są płatne. Nie zawsze darmowe, jak to sugerują niektórzy lekarze. Jeśli sam płacisz za zabieg, to nie dostaniesz karetki, a jeśli nawet, po awanturach, uda się załatwić przewóz karetką, to musisz automatycznie załatwić mężczyzn do przeniesienia cię, bo karetka jest tylko z kierowcą. Nadal masz problem, bo jesteś pacjentem nie chodzącym, a w szpitalu musisz przedostać się z jednego budynku do drugiego, a karetka zawiezie cię tylko do jednego. Jak rozwiązać ten problem? W szpitalu nikt tym się nie zajmuje i nie przejmuje. Tak więc musisz zamówić transport medyczny, który przyjedzie po ciebie, zawiezie cię, poczeka. Każde pół godziny czekania to 50 złotych. Następnie przeniosą na inny oddział i jak zakończą naświetlania to przywiozą cię do domu do Dziwnowa. Po normalnej cenie koszt to parę tysięcy. Taniej wychodzi transport do Berlina na lotnisko.

Powiedzenie, że aby chorować w Polsce to trzeba mieć żelazne zdrowie – to prawda.

Nigdy lekarze z Chin nie powiedzieli Wioli , aby zrezygnowała z jakichkolwiek zabiegów w kraju. Organizując wyjazd Wioli do Chin wiedzieliśmy, że jest późno, bo i Chińczycy tak twierdzili. Z Wiolą bywało różnie. Często bardzo źle. Ale ten okres, odkąd padło hasło Chiny, to w 90% bardzo dobry okres. Oczywiście nastawiliśmy Wiolę i siebie, że może zdarzyć się, że nie wróci. Nawet ustaliliśmy sposób alternatywnego powrotu. Wiola uporządkowała swoje sprawy. Przygotowała się na najgorsze, choć zapewne wierzyła, że może być tylko lepiej.

Jak można twierdzić czy choćby sugerować, że chińscy lekarze mamią ludzi, aby wyłudzić pieniądze, skoro zwrócono nam na miejscu w szpitalu wpłacone pieniądze na kuracje! No chyba, że ktoś stwierdzi, że mają powiązania z lotami i firmami ubezpieczeniowymi, bo to faktycznie jest bardzo duży koszt, zwłaszcza dla osób nie chodzących.

Polska firma ubezpieczeniowa to naciągacze. Kasują “równo”, obiecują bardzo dużo, w rzeczywistości nie dając nic. I to jest draństwo. Wiolę ubezpieczaliśmy jako ciężko chorą, żeby w razie jej nagłego powrotu lub śmierci firma załatwiła wszystkie formalności, bo przecież my nie mamy przedstawicielstwa w Chinach , a oni są potentatem. Było ustalone, że koszty do 35000,- EURO oni pokryją, że zajmą się całą logistyką. Ale jak trzeba było szybko organizować powrót Wioli to okazało się, że firma wycofała się.

Proszę Państwa, czy sądzicie, że chorzy wyjeżdżają do Chin w ciemno? Ludzie specjalnie dla sprawy zakładają stowarzyszenia , organizują zbiórki pieniędzy, nawiązują kontakty z innymi, którzy leczyli się w klinice. Zadają sobie tyle trudu w załatwieniu wszystkich formalności, żeby jak najszybciej załatwić numery konta w fundacjach, dodatkowe badania. Ci, którzy zajmują się całą organizacja wyjazdu do Chin, siedzą dniami i nocami szukając informacji odnośnie leczenia, kliniki, szukają blogów, ludzi którzy już tam byli. Wszyscy mamy kontakt z sobą, każdy się zna. Znamy każdą historie osób z Polski, które tam były. To są godziny spędzone na telefonie, dni spędzone z Frankiem przy załatwianiu wszystkich formalności, wizy, szczepień , ubezpieczenia, lotów. Później poszukiwania osób które pojada jako tłumacz, pielęgniarka. Proszę pamiętać że do Chin jeżdżą również takie osoby które nie potrzebują organizować sobie zbiórek pieniężnych. Stać ich na leczenie na własny koszt. O nich jest cicho, bo nie potrzebują tego całego szumu medialnego. Takim przykładem jest pewien lekarz onkolog który pozostaje osobą anonimową.

Polski cud

Za jeden wlew na wzmocnienie kości w kraju Wiola płaci 2000 złotych plus przejazd bez czekania po wielkich obniżkach 1200, co stanowi razem 3200 złotych. To kto tu robi biznes? Chińczycy, którzy za 10 dni pobytu i intensywnego wzmacniania najpierw na ojomie, potem na sali szpitalnej, wystawili rachunek na 594 dolary, czy Polskie służby ? A ponoć wszystko należy się za darmo!

W reportażu padają pytania odnośnie leczenia w Chinach: ile to kosztuje? Czy kuracja jest skuteczna? To samo pytanie możemy zadać i w tym wypadku! Ile kosztuje leczenie w Polsce? Czy kuracja jest skuteczna?

Po powrocie z Chin Wiola miała ciężkie chwile . Potem odzyskała wolę walki i chęć do życia i stała się tą cudowną ukochaną Wiolą. Teraz zaaplikowane w Polsce sterydy dokuczyły jej bardzo i jest źle. Ostatecznie okazało się, że to nie sterydy a naświetlanie, a może jedno i drugie. Niestety na niektóre etapy nie mamy wpływu. Teraz pragnę, aby jak najmniej cierpiała. Jeśli ma się dokonać to co nieuniknione, to niech nie cierpi. Wiola jest cudowną istotą, która dla niejednego winna być wzorem dobroci. Chcę wierzyć, że te trudne chwile to tylko chwile. Ze czeka ją jeszcze dużo bardzo przyjemnych przeżyć i doznań. To dzięki niej przekonaliśmy się, jak wiele ludzi ma w sercach światło dla innych, a Wiola dzięki wielu przeżyła piękne chwile nadziei i czuła realność spełniania się marzenia…

Linki

Linki do blogów osób będących w trakcie i po kuracji w Tianjin Center Hopspital:

Julita która jest Po I etapie kuracji : http://dlajulity.hb.pl/aktualnosci.htm

Iza która jest w trakcie kuracji : http://www.pomocdlamojejmamy.345.pl/izaklinika.html

Iza Sokołowska po II etapowej kuracji (blog Rafała Sokołowskiego , brata Izy) : http://sokol.rox.pl/

Komentarzy: 18
  1. Kasia permalink

    Trzymałam kciuki za Wiolę odkąd się dowiedziałam o Jej chorobie, i trzymam nadal. Sama jestem w trakcie czekania na wyniki histopatologiczne.
    Również spotkałam się z tzw. “bezpłatnym leczeniem” kiedy zgłosiłam się do szpitala ze skierowaniem na zabieg usunięcia 2 guzów w piersi, p. doktor (ordynator) przyjął mnie na oddział, ale tak zwlekał ( 4 dni ) , że w końcu mnie odesłał z wypisem “…obserwacja negatywna w kierunku guzów piersi…” i kazał zgłosić się za rok.
    Tak więc doskonale rozumiem Wasze wzburzenie reportażem, oraz leczeniem w kraju na “kasę chorych ”
    ps. zoperował mnie inny dr onkolog, i zrobił to bez “Łaski “.

  2. netka permalink

    Zawsze myślałam, że pan Olszański robi w miarę rzetelny program… Po emisji 23 marca byłam przerażona, że i Ty Wiolu trafiłaś na nieuczciwe osoby, które niczym hieny żerują na nieszczęściu ciężko chorych osób i ich rodzin. Dzięki wielkie za wyjaśnienia i trzymam kciuki za Ciebie, jak również za ludzi, którzy pomagają chorym i ich bliskim w walce o życie :-)

  3. Jola permalink

    Nigdy nie sądziłam, że taki program może opublikować tak stronniczy reportaż. Skoro w Polsce można stosować podobne metody leczenia i to bezpłatnie, to ciekawe czemu nie podali gdzie!!!!! Sądzę, że wiele osób szykujących się do wyjazdu do Chin straciło nadzieję i załamało się. A przecież głównie lecą tam osoby, dla których w Polsce nie ma już ratunku. Nie dziwię się, że szukają tam pomocy, skoro w Polsce pozostaje im tylko leczenie paliatywne i czekanie na śmierć…. Sczerze mówiąc nie wiem ile warte jest życie ludzkie, ale myślę że warto spróbować.

  4. ira permalink

    Nie mam nic przeciwko zwierzętom ale więcej programów widzę w TV o biednych psach,kotach aniżeli o chorych na tak straszną chorobę jak NOWOTWÓR.Każde życie to istnienie w szczęściu i bezpieczeństwie do końca.Czy Polak tak się czuje?Odpowiesz sobie- gdy zachorujesz , to beznadziejna sytuacja ze służbą zdrowia u nas.
    np.p. doktorze proszę o skierowanie do specjalisty-bo często boli mnie w okolicy serca,czuję kołatanie itd. a rodzinny-pani ma depresje i zapisuje Asentra 50mg. Dziękuję za takie leczenie-ide prywatnie bo co mam błagać o skierowanie?
    A Wiola to przykład zaniedbania przez lekarzy od początku.

  5. Jak trzeba pomocy przy zbiórce pieniążków dla chorych to MEDIA cicho ale gdy po sprawie to chcą wszyscy robić reportaże,wywiady -tak ,dorabiać się na krzywdzie i cierpieniu innych.A ten program w ekspresie reporterów bez zgody Wioli zmontowany z filmu nakręconego przed wyjazdem do Chin-ściągnięty z jej strony int. i podłączona rozmowa tel. po powrocie-to urągające auterytetowi reportera i dziennikarza.Fe- brudna sprawa.
    Wiola kochamy Cię

  6. Michał permalink

    Czy terapia w Chinach pomogła Wioli?

  7. ... permalink

    Po szczegółowych badaniach w Chinach okazało się, że Wiola jest za słaba, aby poddać ją zasadniczej kuracji.
    Przeszła kuracje wzmacniającą i przesłano leki do stosowania w domu. W aktualnościach wszystko jest opisane…

  8. Marta permalink

    Czy jest realna szansa na powrót do zdrowia dla Wioli?. Przepraszam, ze tak pytam bez ogródek, ale po prostu chcę wiedzieć. Czytam Jej bloga, i zaniepokoił mnie ostatni wpis , tam gdzie Pani pisze o kłamliwym reportażu, jest wspomniane, ze z Wiolą gorzej. Czytałam, ze jest leczona teraz w Szczecinie fachowo, a w ostatnim wpisie czytam również ,że jest przykładem zaniedbania. To jak w końcu jest??? Rzetelnie się Nią zajmują ,czy zaniedbują???Czy ktos mógłby na bieżąco informować o Wiolci stanie zdrowia? Wpisy pojawiają się bardzo rzadko,często jeden przeczy drugiemu.A przecież ludzie, którzy ją wspierali i finansowo i duchowo nadal się Nią interesują.

  9. ... permalink

    Faktem jest że Wiola jest bardzo chora i jej stan zdrowia ciągle się zmienia. Raz jest lepiej a raz gorzej.Tylko Bóg wie jak potoczy się Jej los .Opisujemy na bieżąco to co się z nią dzieje. Gdzie przebywa i jak się czuje. Jeśli chodzi o opiekę to wszyscy staramy się o to by była ona jak najlepsza. Wszystko z dokładnością opisane jest na stronie.

  10. Krzysztof permalink

    @Marta: niestety nie udało się podjąć w Chinach takiej kuracji, na którą mieliśmy nadzieję. Nie oznacza to, że należy się poddać i nie robić nic. Z tego, co wiem, obecne leczenie Wioli ma na celu wzmocnienie jej kości, aby mogła wstać z łóżka i przesiąść na wózek. Nikt nie może być pewien, jak się choroba rozwinie.
    W powyższym artykule nie jest napisane, że Wioleta jest zaniedbywana przez lekarzy. Krytyka jest skierowana przeciwko reportażowi, który prezentuje prywatną opinię swego autora, nie popartą faktami. W mojej opinii jest to grający na emocjach, amatorsko zrealizowany dokument. Trzeba było zamieścić taką formę sprostowania, aby pokazać prawdę. Liczba chorych na raka jest w Polsce bardzo duża, a oferta leczenia niewystarczająca. Jest to problem systemowy (borykają się z nim także bogatsze kraje) – niezależny od lekarzy. Piszę to jako osoba, która także wsparła finansowo Wiolę.

  11. Bożena permalink

    Czytam te komentarze i mam wrażenie,że piszą je w wiekszości osoby nie mające do czynienia z naszą służbą zdrowia.W każdym środowisku są ludzie i ludziska. Czy to nauczyciel, ksiądz czy lekarz. Jeden z powołania, inny to rzemieślnik. Pani Marto zapewne ci co piszą informacje o Wioli nawet jeśli one raz są takie a raz inne to piszą w oparciu o fakty. Zapewne na jednym dyżurze, oddziale czy szpitalu trafi na cudowną opiekę na innym na gorszą. Jednej godziny czuje się,że świat może zawojować a następnej tak fatalnie, że cierpi bardziej niż CHRYSTUS na KRZYŻU. Wszyscy wiemy, że Wiola ma raka i od początku mówiono,że czas z pomocą nagli.Wiola miała szczęście do ofiarnych ludzi,ale rak był szybszy i zrobił swoje. Z tego co wiadomo nawet w Chinach się poddano. Jak przypuszczam zapewne jeden dzień ma lepszy inny gorszy. Teraz możemy jej pomóc modlitwą o to aby tych dobrych dni miała jak najwięcej.
    Ufam,że osoby które pomagały Wioli czyniły to bezinteresownie z potrzeby serca pomocy bliżniemu zwłaszcza niesprawiedliwie cierpiącemu.
    Nie twórzmy zamieszania tam, gdzie potrzebne jest wyciszenie i zjednoczenie pozytywnych energii.

  12. Marta permalink

    Jeszcze raz napiszę, bo ktoś chyba mnie nie zrozumiał.Chodziło mi o bieżące informacje, takie jakie są na blogach innych chorych, wpisy , mysli. Ja właśnie mam do czynienia z chorą osobą (kuzynka)i wiem , że w tym choróbsku jeden dzień jest lepszy inny potrafi być okropny.
    Zdanie o tym , że Wiola jest przykładem zaniedbania lekarzy w Polsce padło wyraźnie.I ja w to wierzę, bo skoro z karetką są takie problemy to jak może być z fachowością leczenia u nas, ?? !
    Żal mi tylko, że w Chinach nie spróbowano pomóc, wydawałoby się , że przyjmują ludzi w bardzo ciężkim stanie np Magda Mrówczyńska, czy Iza Kalinowska, która poza koścmi ma zajęte płuca , wątrobę .. No ,ale oni pewnie oceniają stan ogólny, każdy organizm jest inny.Ludzie tacy jak ja, którzy pomagają komuś bliskiemu, albo chorzy na pewno interesują się Wiolą, jak się próbuje wzmacniać,czym, czy to pomaga, jak się czuje np dzisiaj. I to absolutnie nie z jakiejs głupiej ciekawości , tylko z serca, czy chęci zdobycia informacji, które pomogą innemu choremu. Dlatego napisałam ,aby ktoś może częsciej pisał o Wioli na blogu, nie tylko wtedy gdy powstaje zamieszanie wokół reportażu, ktory mnie równiez zdenerwował, bo miał na celu obrzydzenie ludziom leczenia w Chinach.Leczenia, które postawiło na nogi np Izę Sokołowska!!! Dlaczego o tym było powiedziane półsłówkiem??
    Ale to już inny temat.
    Marta

  13. iza permalink

    Marto, Ja od jakiegoś czasu śledzę losy innych osób które były lub są w Chinach..zauważyłam tam jedną rzecz..otóż to że wszystkie informacje na blogach są zamieszczane bezpośrednio przez osoby które się leczą..wszystkie myśli odczucia wychodzą od “właścicieli” tych oto blogów..Tą strone nie prowadzi Wiola , zapewne są to ludzie którzy ją wspieraja i starają się pomóc. Ale nie zapominajmy o tym że każdy też ma swoją rodzinę i pracę.

  14. marcin permalink

    Trzymam mocno za Ciebie kciuki! Jestem na rozdrozu z moimi myslami i dzialaniami. Mam raka kregoslupa z przerzutami na pluca. Jestem w sumie po 4 operacjach ( posiadam od maja 2008 tzw. implant z tytanu w miejscu pieciu kregow piersiowych Th6- Th10), jestem po tzw. naswietlaniach Tomo i po 10-ciu z 30-stu chemii. Pomimo dosyc dobrej sytuacji medycznej (jestem leczony w Niemczech) mysle rowniez o dalszym leczeniu w Chinach.
    Reportaz w “Expresie Reporterow” rowniez zadziwil mnie i moja rodzine, poniewaz podejmowalem juz kontakt z Frankiem we wrzesniu 2009 i nie odnioslem przy tym kontakcie wrazenie, jako by byl on jakims naciagaczem. Moim zdaniem jest to normalne zjawisko, ze czlowiek, ktory jest do dyspozycji pacjenta nawet przez 24 godziny na dobe zarabia przy tym pieniadze. Nie widze w tym nic dziwnego. Przeciez nie jest on wolontariuszem, jak juz to ktos wczesniej zauwazyl. To tyle na temat Franka i jego pomocy w Chinach.
    Co do mnie- chce odczekac koniec chemii (jeszcze 20 razy w 4 cyklach) i wtedy zdecydowac, czy wyjade do Chin na dalsze leczenia.
    Wiolu! Zycze Tobie wytrwalosci i usmiechu, bo on jest w tej chwili dla Ciebie najwazniejszy.
    Marcin

  15. IIrena permalink

    Nie wiem co dalej z leczeniem Wioli.
    Na dzień dzisiejszy to cierpi,ma zażywać leki-ale wymiotuje(tak ma być)czy to od guzów na wątrobie?-
    nie wiem,czy wystarczy ten zakres leczenia?
    -1raz w miesiącu tzw.wlew aby wapń nie gromadził się we krwi a pozostał w chorych kościach
    -1pierwiastek na pół roku od bólu
    -były naświetlania
    -była chemia
    teraz są leki -morfina ,plastry,tabletki -przeciwbólowe
    stan Wioli widzę że się nie polepsza-nie ma apetytu-ciągle ją muli
    Ze względu na ..rozwalony”kręgosłup nie nadaje się wg. lekarzy na operację np. 2 guzów na wątrobie.

  16. IIrena permalink

    Mam prośbę do Marcina-napisz gdzie dokladnie się leczysz a lepiej podaj tel. to zadzwonię w sprawie Wioli-napisz esa na mój numer to zadzwonię-proszę lub wejdż na NK-Irena Mikołajczyk-Dziwnów i daj znać.Dziękuję i pozdrawiam

  17. barbara permalink

    Doskonale rozumiem co musiała przejść Wiola w trakcie leczenia , bo ja też jestem po operacji raka piersi i rozumiem ja doskonale ile czlowiek musi przejśc upokorzenia i okropnego traktowania w swojej walce jakże nierównej.Tego nikt nie zrozumie póki sam tego niedoświadczy,,,, Człowiek z chorobą jest pozostawiony sam sobie . Ostatnio zgłosiłam sie na kontrolę do pani doktor onkolog , tak jak miałam robić -a pani doktor spytała sie mnie po co przyszłąm jeśli nic sie nie dzieje ? Normalnie rece opadają–profilaktyka,,,,Wiola trzymaj sie , nie dawaj sie ,,,,,

  18. Bartek permalink

    Życze ci powodzenia Wiola ;)

Zostaw swój komentarz

Notka: XHTML jest dozwolony. Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Subskrybuj kanał RSS z komentarzami do tego wpisu